Pretor – Unboxing #2

Autor | 1 czerwca 2014

Jakiś czas temu trafiłem na wzmiankę o planszówce, w której robotnicy będą reprezentowani przez kostki, a liczba oczek określać będzie ich poziom. Pomyślałem wtedy, że to fantastyczny pomysł i fajnie by było przyjrzeć się takiej grze.

Oczywiście zapomniałem o niej. Na moje szczęście Empik zorganizował promocję na gry planszowe z okazji dnia dziecka (a ciężko mi przejść obok kuszącej promocji i nie uszczuplić mojego portfela), a na liście przecenionych tytułów był właśnie…

Pretor

Jak widać, ciekawy pomysł sam o sobie potrafi przypomnieć. Nie zastanawiając się zbyt długo zamówiłem grę. Na drugi dzień mogłem już podreptać do „pobliskiego” Empiku po paczkę.

Pierwsze wrażenie było pozytywne – pudło było dość ciężkie. Jasne, nie jest to kategoria wagowa Androida, ale z nim mało która gra może konkurować pod tym względem.

Pierwsze, co rzuciło mi się w oczy po otwarciu pudełka, to fantastyczna podkładka pod myszkę – tak wielkiej jeszcze nie miałem! Tak, zwykły karton to najlepsza opcja dla każdego progejmera.


d: Mam większą. Z Pall Mall. ; P


Następne ukazały się karty pomocy, wyjaśniające działanie każdego kafla. Przez swój rozmiar są jednak mało poręczne, ale na pewno lepsze to niż podawanie sobie instrukcji.


d: Karty pomocy wyglądają jak cała instrukcja do gry… Nie wiem, czy to takie złe, ale mogłoby być mniejsze. Mam tylko nadzieję, że ich rozmiar nie świadczy o jakiejś wielkiej złożoności gry. ; )

K: Okaże się jak w końcu zagramy :D


A instrukcja… to było pierwsze ostrzeżenie. Jak możecie zauważyć poniżej, jest uszkodzona. Niby nic wielkiego, ale od świeżo wyjętej z pudełka instrukcji oczekuje się zwykle czegoś innego…

Co jeszcze znalazło się w pudle? Na pierwszy rzut oka fantastyczne kostki w pięciu różnych kolorach (w tym fiolet!), dyski do oznaczania postawionych przez siebie budynków i kostki surowców, których jest trochę mało, biorąc pod uwagę, że gracz może mieć ich nieograniczoną ilość.

No i zaskoczenie – w środku leżały sobie jeszcze woreczki strunowe w ilości wystarczającej na posegregowanie wszystkich elementów. Mała rzecz, a cieszy – niewiele wydawnictw decyduje się na taki ruch (albo mam pecha).


d: Jak druid strzela zdjęcie gumce, to wiedz, że coś się dzieje. W ogóle coś mi źle wyszło zdjęcie pustego pudła, tak właśnie widzę. Jakoś krzywo. : D


Przyjrzyjmy się jednak bliżej kostkom. Weźmy część w garść i rzućmy. Turlają się jak normalne kości, oczek mają odpowiednią ilość… zaraz, zaraz, co to kurwa ma być! Czemu ta dwójka ma wielkie, dodatkowe oczko pomiędzy? Chyba, że to krzywe trzy. O, wybrakowana szóstka!


d: a tu dwie piątki! Czy jakoś tak.


Ok, rozumiem, takie coś się może przydarzyć. Tylko nie na połowie kostek! Tak, połowa z nich ma jakieś felery. Nie jest to też odosobniony, bardzo pechowy egzemplarz – na forach widziałem wiele narzekań na jakość kostek. Ogromny minus za brak jakiejkolwiek kontroli jakości.

Przy okazji – Druid podczas rozpakowywania wziął trzy kości i stwierdził „Patrz te 6 6 6”. Rzucił i wypadły trzy szóstki :D


d: Szkoda, że nie mam tak w przypadku Wh40k… Poza grami takie cuda… ; /


Zostawmy już kostki w spokoju i rzućmy okiem na to, co najbardziej przyciąga uwagę – kafelkom budynków. Wykonane są one z grubego kartonu i mają spore rozmiary (partia w 4-5 osób będzie wymagała sporego stołu).

Największą część wszystkich kafli zajmują ilustracje – część z nich jest całkiem ładna, pozostałe dupy nie urywają. Na pewno jednak autor ilustracji powinien poćwiczyć rysowanie ludzi – w większości przypadków wyglądają oni delikatnie mówiąc nienaturalnie.


d: Oglądając kafelki – oglądałem właściwie wyłącznie grafiki. Część z nich jest ładniejsza niż pozostałe, ale szczerze mówiąc ta część jest ładna tylko wtedy, kiedy patrzy się na nią z dalsza. Nie wiem, ale robi wrażenie zdjęcia. Niestety z bliska wszystkie grafiki, imo, są średnie, a niektóre (jeśli nie większość) po prostu słabe. : )

K: Dobrze, że zwykle będzie się na miasto patrzyło z daleka :P. Lubię taki styl rysowania, ale muszę się z Tobą zgodzić – autor się nie popisał.


 Oprócz tego każdy kafelek zawiera informację o swoim koszcie, punktach zdobywanych za jego wybudowanie i symboliczny zapis specjalnej zdolności. Wiadomości te zajmują mało miejsca, pozwalając nacieszyć się grafikami w trakcie gry. Są jednak wystarczająco czytelne, by nie mieć problemów z odczytaniem ich z odległości metra.

W rogach kafelków znajdują się dodatkowo „place” w różnych kolorach. Jeśli gracz ułoży dołoży kafelek w tym samym kolorze, dostaje dodatkowe punkty. Fajnie by było więc, gdyby narożniki do siebie pasowały, nie?

Nie, po co. Narożniki występują w dwóch rodzajach, różniących się długością, i raczej nie jest to zamysł twórcy. Niby nie ma to wielkiego znaczenia, ale pozostawia niesmak.

Szczególnie, jeśli do wyjmowania wszystkich kartonowych elementów musiałem posłużyć się nożykiem, co jeszcze nigdy mi się nie zdarzyło.

Z kartonu wykonano jeszcze hajsy – bardzo fajne drobniaki z profilem cezara i bez-szału-piątki, a także fragmentu muru, który cesarz Hadrian polecił wybudować w północnej Brytanii (i wokół którego obraca się cała otoczka fabularna gry, ale o tym w recenzji).

Plansze graczy przypadły mi do gustu – zawierają w zasadzie tylko pola na robotników i tor morale (a także przelicznik cen towarów sprzedawanych na rynku), ale są czytelne i nie zajmują dużo miejsca. No i mają dwie strony – „A”, identyczną dla wszystkich i „B”, unikalną dla każdego gracza.

Pozostał jeszcze jeden potworek – dwuczęściowy tor punktacji. Czemu dwuczęściowy? To rzecz, której najstarożytniejsi Rzymianie nie wiedzą. Do tego zawija się w ten idiotyczny sposób, podobnie jak w Suburbii.


d: Dwie wady: wężyk i dwie części – na jednym elemencie… WHY!?


Całość nie sprawia zbyt pozytywnego wrażenia. Choć kafelki mi się całkiem podobają, to reszta zaś elementów przedstawia, cóż, przeciętny poziom pod względem estetycznym. Gdyby nie problemy z kośćmi i wyciskaniem kartonowych elementów, odczucia byłby na pewno lepsze.

Teraz jednak nie pozostaje mi nic innego, jak polecić czekanie na promocje lub dodruk, chyba, że Granna stanie na wysokości zadania i bez problemu wymieni wszystkim klientom uszkodzone kości.


d: Najbardziej podoba mi się pudełko -.-

K: Oby gra była lepsza :P


Killian & druid

Dodaj komentarz