Liga DWLC S02 – wywiad z Tanatosem

Drugi Sezon Ligi DWLC już dawno za nami, ale przygotowaliśmy dla was jeszcze jeden tekst związany z tym wydarzeniem – wywiad z Tanatosem, nowym Mistrzem Ligi!

Killian: Zacznijmy od czegoś prostego, czyli kilku słów o sobie.

Tanatos: Mam 19 lat, jestem z Bytomia i od prawie dekady gram w planszówki, w tym  oficjalnie w Star Realms od roku.

Killian: Czy poza SR, w coś jeszcze grasz turniejowo?

Tanatos: Jestem graczem, który rozegrał co najmniej 60 turniejów. Uwielbiam turnieje – szczególnie te, w których przygotowania stanowią podstawę do idealnej analizy i mam świadomość tego, jak dobry wynik jestem w stanie wykręcić. Ostatnio dołączyłem do lokalnej społeczności Hearthstone, z którą na bieżąco rywalizujemy o tytuł najlepszego gracza. Ich turnieje są niezwykle rozwijające, ale i tak mogą się chować przed SR ;). Najwięcej turniejów rozegrałem w Scrabble. To z pozoru prosta gra, jednak to właśnie w Scrabble grywam najczęściej na turniejach.

Killian: Dlaczego z pozoru? Dla mnie Scrabble zawsze były szalenie trudne. Wymyślanie słów z ograniczonej puli liter potrafi solidnie rozgrzać mózg.

Tanatos: A co jeśli ci powiem że 65% wiedzy obecnych mistrzów to wiedza przeciętnego człowieka? Jedyna trudność polega na tym, że my dysponując całym alfabetem jesteśmy gotowi wymyślić wszystko, do momentu kiedy nie jesteśmy ograniczeni do 7 liter. Bo jest to gra stworzona bardziej w typie “family and friendly game”. Niestety, na pewnym etapie stwierdzasz, że grając w to dla rozrywki nie unikniesz pewnych sporów dotyczących odmian i istnienia słów. Jest to czynnik, którego staramy się unikać jako weterani gier. Dla przeciętnego człowieka gra w Scrabble jest prosta i śmieszna, ale dla graczy którzy mają bogate doświadczenie to już kwestia strategii i przygotowania nad nadchodzącymi turniejami.

Killian: Kogo najbardziej obawiałeś się w Finale?

Tanatos: Tak właściwie nawet nie myślałem, że z moimi umiejętnościami mogę stawać w szranki z tymi potworami, a co dopiero, że wejdę do finału. Największy postrach wśród wszystkich graczy budził Lord Rosuł, jednak dla mnie prawdziwym zagrożeniem był mistrz pierwszego sezonu – Bober. Nie ukrywam, że podczas półfinałów kiedy z nim grałem miałem tylko jeden cel – zdetronizować króla.

Killian: Która gra Finału najbardziej zapadła Ci w pamięć?

Tanatos: Wszystkie wspominam jako zaciętą rywalizację o dominację na stole. Jednak druga partia podczas której ja oraz EasyAI mieliśmy bazy była niezwykle trudna i emocjonująca, dlatego będę ją zawsze ciepło wspominał. Wszystkie moje gry z jedynym przeciwnikiem który pokonał mnie w eliminacjach pokazały, że zemsta smakuje najlepiej z pomocą Mechów. :)

Killian: Najlepsza, najgorsza i ulubiona karta z podstawki?

Tanatos: Ciężko określać rankingi kart gdyż wszystko jest zależne od rozdań i talii jakie budują gracze. Osobiście uważam, że Cutter jest dla mnie jak na razie apogeum zła, w pozytywnym znaczeniu. Jest tani, a jednak ze swoją kombinacją strasznie irytujący i nie raz takie zagranie 2 Cutterów doprowadzało mnie do stanu euforii i depresji jednocześnie. Co do najgorszej karty uważam, że Trading Post to pretendent do tego zaszczytnego tytułu, ale jak wyżej wspomniałem, nawet najgorsze karty mogą mieć swoje zastosowanie. Brain World dla mnie jest jak boski nektar, nigdy nie czerpałem takiej przyjemności ze scrapowania kart tak, jak przy tej. Jedyne co boli to koszt, ale zawsze znajdzie się sposób na zdobycie tego świętego Graala. :D

Killian: Niedawno zacząłeś grać w Colony Wars (drugą, niezależną podstawkę do Star Realms). Co o niej myślisz?

Tanatos: Muszę przyznać, że w porównaniu do pierwszej części przy tej nie odczuwam takiego schematycznego działania. Zawarte w Colony Wars karty są przyjemne dla mnie zarówno wizualnie jak i funkcjonalnie, dzięki czemu gra nimi to czysta przyjemność. Osobiście gram częściej Colony Wars ze względu na bogaty asortyment obrażeń (czego jestem wielkim fanem).  Oczekiwanie na finał kiedy w przeciwnika leci bomba za 40 obrażeń, stworzone w większości kart z Colony Wars, to czysta poezja. Zresztą ,dzięki temu udało mi się wygrać z Boberem więc mam do nich sentyment ;)

Killian: Czy jest coś co chciałbyś zmienić w kolejnej Lidze SR, może masz jakieś pomysły na nową formułę turniejową?

Tanatos: Osobiście lubię swissa i jest to według mnie jeden z najsprawiedliwszych systemów do grania w turniejach i nie mam mu nic do zarzucenia. Natomiast niepokoi mnie, że przy sporej ilości osób – mówię tak z 20+ – i tak przechodzi tylko 4 najlepszych i problem jest taki, że można grać najlepiej jak się potrafi, a wystarczy jedno potknięcie i jest się wyautowanym z walki w półfinale. To jest problematyczne dla graczy, którzy nie są graczami z najwyższej półki. Jednak rozumiem, że przy mniejszej ilości osób jest to “konieczność” żeby sprawnie przeprowadzić resztę wyznaczonego turnieju.

Killian: Może uda się rozszerzyć turnieje tak, by najlepsza ósemka rywalizowała ze sobą w części pucharowej. Zobaczymy, ile uda się ugrać ;-)

Tanatos: Jeśli tak będzie, to niewątpliwie zagrzeje się tym graczy do bójki o top 8 ;).Ale jeśli chcemy zachować tradycję, to tym bardziej DWLC udowodni, że potrafi tworzyć rozgrywki w starym dobrym stylu.

Killian: Co byś powiedział początkującym i często szybko zniechęcającym się do losowości Star Realms graczom?

Tanatos: Ujmę to tak: “wymieńcie mi grę która oprócz szachów, abalone i yinsh nie jest losowa”. Każda gra ma swój mechanizm tak zwany “RNG”, czyli czynnik totalnej losowości i nie da się w pewnych sytuacjach zrobić nic więcej. Star Realms jest taką grą, jednak taką w której tą losowością można o wiele łatwiej sterować. Bo jest to niewątpliwie gra z gatunku “deck-building”, ale nie jest to “Magic The Gathering”, w której trzeba kupować nie wiadomo ile pakietów żeby móc wygrać na turnieju. SR to idealny przykład gry, w której to sama gra decyduje z czego gracz ma zbudować talię zdolną pokonać przeciwnika. Naprawdę sądzicie że uważam siebie za mistrza w tej grze? NIE! Jestem zdania że tu dominację nad resztą graczy może przejąć każdy – nawet grający pierwszy raz w życiu – i trzymałbym się tej tezy, gdyby nie jeden szkopuł polegający na znajomości kart i kombinacji. I jest to czynnik który w ryzach trzyma wszystkich amatorów, którzy chcą stawać w szranki z najlepszymi.

Killian: Wielkie dzięki za wywiad i jeszcze raz gratulacje zwycięstwa w drugim sezonie Ligi DWLC. Mam nadzieję, że zobaczymy się w kolejnym sezonie!

Tanatos: Bardzo dziękuję i jeszcze jedno: łatwo tytułu nie oddam :). Mam nadzieję że czytający ten wywiad będą chcieli spróbować swych sił w trzecim sezonie Ligi Star Realms :D.